sobota, 29 listopada 2014

Rodział 13


Czując na twarzy cieplutkie promienie słońca otworzyłam delikatnie oczy. Znajdowałam się na łące. Miałam na sobie też dziwny strój. Biała sukienka. Dziwne, przecież ja się tak nie ubieram. Z mętlikiem w głowie zaczęłam iść przed siebie poszukując kogoś, kto pomoże mi z tego dziwnego miejsca wyjść. Szłam dobre 3 godziny. Na swojej drodze poza dalej roztaczającą się łąką nic ani nikogo nie było. Zrezygnowana opadłam na ziemię. Zaczęłam cicho szlochać.

- Nie płacz.
Odchyliłam głowę do tyłu. Ujrzałam piękną kobietę. Była niebiesko oka blondynką. Pomogła mi wstać.
- Kim jesteś i co jak tak właściwie tutaj robię tak ubrana. – wskazałam na sukienkę. Kobieta zachichotała lecz po chwili spoważniała.
- Jestem Anila i jestem twoim aniołem stróżem. – moja mina chyba mówiła sama za siebie. Czyli że ja umarłam. Nie, to nie może być prawda. Dlatego nikogo poza nią tu nie spotkałam.
- Umarłam?
- … - nic nie odpowiedziała. Opuściłam głowę.  -Głowa do góry wszystko będzie dobrze. Pamiętasz co się stało zanim się tu znalazłaś? – gdy kobieta zadała mi to pytanie poważnie zaczęłam się nad tym zastanawiać. Po chwili mnie oświeciło…
- Potrącił mnie samochód.
- Chodź ze mną. – posłusznie poszłam za kobietą.  Zaprowadziła mnie do ogrodu w którym było pełno pięknych kwiatów. Moje oczy nie mogły się nacieszyć ich widokiem. Znalazłyśmy się przed bramą. Kobieta z szyi ściągnęła klucz i nim otworzyła zamek potężnych wrot. Na środku poza studnią nie znajdowało się nic. Kobieta gestem ręki pokazała abym podeszła do studni.
- Pokaże ci teraz co się z tobą dzieje tam na ziemi.
Pochyliłam się nad studnią. W jej odbiciu zaczęłam dostrzegać znajome mi osoby. Melka i Patrycja siedziały na jakiś krzesłach na korytarzu, obejmowały się i płakały. Ujrzałam też mojego brata i  chłopaków z zespołu którzy  odciągali Maćka od Kacpra. Obaj chłopcy byli poobijani. Nagle Melka wstała i zaczęła mówić z całą zapłakaną twarzą.
- Uspokójcie się! Chociaż tyle dla niej zróbcie. Urządzacie tu jakieś bójki. Jak możecie?!! Ona was teraz potrzebuje…
Głos zaczął się jej łamać. Podszedł do niej Fabian i przytulił ją.
- Ona ma racje. Maciek uspokój się.
- To wszystko jego wina. – palcem wskazał na opierającego się o zamknięte drzwi do sali Kacpra. – To on powinien zamiast niej tam leżeć. Jesteś z siebie zadowolony? Jeśli ona przez ciebie Umrze nie daruje ci tego!
- Dość Maciek. – odparł Bart – Chłopaki weźmy stąd dziewczyny powinny coś zjeść i odpocząć. Maciek ty też chodź dajmy jej odpocząć.
- Jeśli on ma tu zamiar zostać to ja mam takie samo prawo jak on.
- Zostaw go. Masz tu klucze przywieź jakieś ubrania Dominice gdy się obudzi będzie mogła je ubrać. – mój brat naprawdę był załamany, nie dawał jednak tak łatwo po sobie tego poznać. – Jedź.
Wszyscy się zebrali. Został tylko mój brat i Kacper, który ani razu się nie odezwał. W kierunku mojego brata zmierzał lekarz z smutną miną. Bartek od razu podszedł w jego stronę.
- I co z nią przeżyje?
- Nie mogę panu niczego obiecać. Przeszła poważną operacje usunięcia krwiaka z mózgu. Mocno oberwała w głowę i długo była nieprzytomna. Najbliższe godziny pokażą co z nią będzie. To silna młoda osoba. – lekarz poklepał mojego brata po ramieniu i odszedł. Bartek energicznym krokiem podszedł do Kacpra.
- Wiem, że ci na niej zależy będzie dobrze. – i odszedł zostawiając Kacpra samego przed moją salą. Z wyprzedzeniem wiedziałam że wyszedł po resztę przed szpital, żeby przekazać im wieści.  Wszyscy byli znowu na swoich miejscach tak jak ich wcześniej zaznałam. Kacprowi po policzku splunęła łza. Usłyszałam jego cichutkie słowo…
- Przepraszam.
Obraz zaczął się rozmywać. Teraz stałam już przed pustą studnią. Płakałam. Kobieta mnie przytuliła. Płakałam w jej ramię dobre z 10 minut. Nie mogłam się pogodzić z tym, że najprawdopodobniej już tam nie wrócę. Gdy przestałam już płakać delikatnie odsunęłam się od kobiety.
- Nie wiedziałam, że im obu tak na mnie zależy. Gdybym wiedziała nie wybrałabym żadnego z nich.
- Nie jest twoją winą, że się zakochałaś. Miłość to piękny dar powinnaś o tym wiedzieć. Chciałabym ci coś jeszcze powiedzieć zanim będziesz musiała odejść na dobre.  Dbaj o siebie tam gdzie będziesz.
Gdy kobieta skończyła  poczułam ogromny ból głowy. Jak na zawołanie złapałam się za głowę. Zabolał mnie tez brzuch. W głowie słyszałam odgłosy lekarzy jak wołają by się odsunąć. Krzyki dziewczyn i ich płacz… Upadłam. Na sam koniec usłyszałam jeszcze głos Anili mówiący, że co się stanie i tak będzie gdzieś tam Koło mnie. Z tą ostatnią usłyszaną wieścią zasnęłam.

Mam nadzieję, że się wam podobało :) Prosiłabym o komentarze na temat rozdziału. Wyszedł jaki wyszedł od początku miało tak być takimi myślami was zostawiam. do następnego :):):)
                                                                                                                                    Clara
                                              

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że Domi jednak przeżyje... Musi przeżyć! :(
    A jak oni się o nią martwią... Nie ma takiej opcji, by umarła. Przecirż Kacper i Maciek się o nią biją :) Musi do nich wrócić :33
    Teraz pozostaje wyczekiwać na next, hak najszybszy next :D Dużo weny, chęci, sił, motywacji, czasu, weny i innych takich :D Do następnego ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział ;)
    Tylko dlaczego taki krótki? -.- Żądam dłuższych xD
    Dżizas, jak ten anioł stróż tak zaciął się po tym pytaniu, czy Domi umarła, to już obawiałam się najgorszego. Ale biorąc pod uwagę to, że nie dawno zaczęłyście pisać raczej żadna by nie zginęła xd Chociaż nie powinnam mówić hop zanim nie skoczę. Jeszcze dużo rzeczy możecie wymyślić ;)
    Weny, weny i jeszcze raz weny. I oczywiście aby next był jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sorry, że tak późno ale komp mi się zepsuł, teraz pisze na pół wraku i nie wiem ile wytrzyma czy kilka dni czy może pół roku, i jeszcze raz pseplasam.
    CLARA JA CIĘ ZABIJĘ JA CZEKAM NA TWOJE ODPOWIEDZI NA HANGOTUSIE NA BARDZO WAŻNE PYTANIE A TY SIĘ NIE ODZYWASZ DOBRA ZADAM TY TO PYTANIE!
    CZY PRAWDĄ JEST TO ŻE CHCESZ SKOŃCZYĆ PISAĆ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    JEŚLI TAK TO... DOBRA JESZCZE NIE WIEM ALE COŚ NA PEWNO ODPOWIEDNIEGO DO SYTUACJI!
    Jeśli to prawda co napisałam wyżej to boje się co się stanie z Dominiką.
    Błagam powiedz, że to nieprawda i ja tylko wyszłam na głupią słuchając się Afry.
    Rozdział wyszedł ci super tylko krótki i podpisuję się pod Aśką żądamy dłuższych rozdziałów.
    Weny, weny i jeszcze raz weny i oczywiście czasu i chęci do pisanka. I oczywiście aby next był jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    dopiero natrafiłam na ten blog i niezbyt wiele przeczytałam, a na dodatek teraz akurat nie mam za dużo czasu, ale przeczytałam kawałek i bardzo mi się spodobało, więc jak tylko znajdę czas to będę nadrabiać....
    Dużo weny życzę Tobie...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny za miłe komentarze miałam chwile słabości cd ale zostaje xd do końca tego bloga na pewno :) kilka przepraszam w weekend podpiszemy mam testy musze się uczyć i witam serdecznie nowa czytelnicze basie mam nadzieje ze nasz blog ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja mogłam zgubić linka do tego bloga xd Ech mój peszek xd
    Zaje-zaje-zajebistość moja droga ^^ C-czy Domi umarła O.O Nie można tak!!! (teoretycznie można... nie z mojego punktu widzenia zabraniam -,-) Uuuu chłopcy się o Dominisie biją ^^ Hihi to moja lubi ;p Uważam, że z każdym rozdziałem jest coraz lepiej :D Na początku jak czytałam to momentami mi się coś gubiło w głowie ale teraz jest supcio do kwadratu :)
    Jeszcze tylko się upewniam. Nie kończysz bloga? Tak tylko się upewniam. Bo jak mi Afra powiedziała, że myślisz nad kończeniem to już mi przez myśl przeszło, że jednak Domi nie przeżyje, a ty się pożegnasz z blogusiem xd To by było straszne xd Hehe niech się Afra teraz kryje przede mną za straszenie mnie :D Ale cykor był i to by nawet fajny żarcik był tak straszyć czytelniczki, by bardziej przeżywały historie ;p Bo każdy myśli "na pewno przeżyje, nie może umrzeć bo to główny bohater." A tu przez takie plotki mini zamieszanie ;p Afra +30 do emocji do bloga i +10 do "zginiesz marnie"
    Zbiegłam ciut z tematu xD Wracając, życzę dziewczynom dużo pomysłów motywacji do pisania i nauki, adoratora (lub dwóch), dobrych ocen i miło oraz owocnie spędzenie czasu który pozostał nam przed bliskimi świętami :D A i do następnego :)
    PS. Piszę na komórce więc za jakieś błędy sorki xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Afro mówiła po części prawdę xd nie bicie mojej siostry! !! :) zostane do końca dla was miło mi ze się podoba naprawdę:)

      Usuń