wtorek, 11 listopada 2014

Rozdział 12

Samhain - dzień w którym wedle celtyckich kapłanów zaciera się granica między zaświatami, a światem ludzi. Kiedy to duchy zarówno złe jak i dobre błąkają się po domach. Duchy przodków chętnie były zapraszane, a złe były odstraszane za pomocą ognia, które miało wspierało słońce w walce z ciemnością i mrokiem. Tradycja ta przetrwała do dzisiejszych czasów. W noc przed 1 listopada stawia się wydrążone dynie z włożonymi wewnątrz świeczkami, a dzieci przebrane za złe duchy zbierają słodkości. Dorośli natomiast wybierają się na bale przebierańców. Domi, Pati i Mela również szykując się na niezapomnianą noc...

Dzień zapowiadał się dobrze. Od samego rana dziewczyny były podekscytowane całą imprezą. Nie wiedziały co je dzisiejszego dnia spotka, lecz miały pozytywne myśli. Zawitała do nich niespodziewanie Gosia oferując żeby wszystkie przygotowały się u niej , że względu ze jest u niej po prostu więcej miejsca. Dziewczyny bez wahania się zgodziły. Pasował im taki obrót spraw. Rzeczywiste w ich akademickim pokoju było mało miejsca. Kończąc przygotowania Gosia podziękowała jeszcze cieplutko Meli za umówienie jej z Kubą. Dziewczyna czuła się spełniona, że mogła komuś pomóc. Zamartwiało każda z osobna tyło jedno czy będzie dobrze?


Gośka: No dziewczyny opowiadajcie za co się przebieracie - mówiąc to wskazała palcem na trzymane przez nas torby.


Pati: Cybermena.- odpowiedziała z uśmiechem. Widząc zdziwione miny koleżanek kontynuowała. - To potwór z mojego ukochanego serialu.
Mela: Już Ci mówiłam pokażę się dopiero w pełnej krasie, a jak u ciebie ze strojem?
Gosia: Mam dylemat mam dwa stroje i nie wiem co będzie lepsze. Pomożecie? - powiedziała błagalnie
Domi: Pewnie Gosiu, pomożemy Ci, możesz na nas liczyć. Wracając do mnie, ja przebieram się w strój hrabiny. Wymyśliłam go na poczekaniu, ale myślę że jakoś to będzie wyglądać.
Mela: W takim razie pokazuj swoje wdzianka i razem zadecydujemy co będzie do ciebie bardziej pasować - Gosia kiwnęła głową i wyciągnęła z szafy dwa kostiumy. Jeden był to strój lisa, a drugim był stój kościotrupa.
Pati: Ja jestem za kościotrupem!
Domi: Ja stawiam na ten strój lisa, będziesz wyglądać w nim uroczo. Podkreśli twój urok.
Mela: Jak na mój gust to za kościotrupa przebierze się połowa ludzi. Kościotrup jest klasyką Halloween, więc ja stawiam na lisa i z drobnymi przeróbkami- rzekła niebiesko włosa szatańsko pocierając rękoma.
Gosia: Czy jam mam się bać tego uśmieszku - spytała niepewnie dziewczyna.
Domi: Powinnaś się obawiać - zaśmiał a się Dominika - Dawajcie laski streszczajmy się, bo zajmie nam to do rana - odparła dziewczyna zakładając szpilki na swoje zgrabne nogi.
Mela: Racja! Ubieramy się! 
Dominika: Melka jakiś SMS Ci przyszedł, pewnie chłopaki przyjechali.


STROJE


Mela

Domi

Pati


Gośka


Fabian


Piotr

Bartek

Maja


4 komentarze:

  1. Świetne i piękne stroje O.O
    Nie mogę się doczekać wydarzeń z balu, oby rozdział pojawił się jak najszybciej ^^ (I czeka na wyjawienie tej tajemnicy w opo, Afra :D)
    Weny życzę, wielu pomysłów, dużo chęci =]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajemnic... Aaaa ja nieogarnięta. Ach... Ech... Tego... Zapomniałam o tym napisać ;p Starałam się by rozdział nie był 10 stronicowy i mi to umkneło ;p Innym razem się TO wyda ;p Nie jesteś zła prawda ^,^ Co do rozdziału pojawi się pierwsza część balu pojawi się już dzisiaj ^.^ Więc myślę, że się cieszysz ^.^
      Cieplutko dziękujemy ^.^ Pomysły są w nadmiarze, ale chęci wiecznie brak :c

      Usuń
    2. Rozmówię się z tobą przy najbliższej okazji, jeśli chodzi o tętajemnicę. Miała być na balu, a tu dupa >.<
      Otrzę sobie na ciebie ząbki ^^ Strzeż się, Afra :33

      Usuń
  2. Sorry, że późno, stroje supcio, to ja lecę dalej czytać.

    OdpowiedzUsuń